Dziś kolejna nowość, tym razem od firmy Too Faced, a jest to paletka o bardzo kobiecej nazwie Too Femme. Jeśli chodzi o firmę Too Faced to muszę Wam się do czegoś przyznać – cienie tej marki uwielbiam, w ich paletkach jestem wręcz zakochana, od pierwszej „czekoladki”, którą dostałam parę ładnych lat temu na urodziny. Normalnie – miłość od pierwszego wejrzenia 🙂 Skąd takie wyznanie? A głównie dlatego, że oczywiście postaram się być obiektywna pisząc dla Was o paletkach tej marki, ale musicie mi wybaczyć, jeśli czasem mi ten obiektywizm nie wyjdzie.

Ale wracając do paletki. Too Femme ma romantyczne kartonowe opakowanie, w pięknych wiosennych pastelowych kolorach, ozdobione wypukłymi motylkami. Jest naprawdę śliczne, ale też całkiem solidne. W środku znajdziemy lusterko. Paletka jest dużo mniejsza niż wspomniane już „czekoladki”, wielkościowo raczej odpowiada palecie Teddy Bare tej samej firmy. Kupiłam ją na europejskiej stronie Too Faced https://www.toofaced.eu/pl/pl/product/23483/98668/eye-makeup/eye-shadow-palettes/too-femme-ethereal-eye-shadow-palette. Jej regularna cena na stronie to 194,11 zł, mnie udało się ją dostać w czasie promocji -30%, czyli za około 136 zł. Cena jest dość wysoka, jak za taką ilość i wielkość cieni, ale cena promocyjna jest już zdecydowanie bardziej do zaakceptowania. Paletka od jakiegoś czasu dostępna jest również na stronie polskiej Sephory w cenie niestety jeszcze wyższej niż na toofaced.eu, ponieważ kosztuje 215 zł https://www.sephora.pl/p/too-femme-ethereal—paleta-cieni-do-powiek-579033.html

Too Faced Too Femme
Too Faced Too Femme

W paletce mamy 14 cieni, w tym 8 matowych i 6 z błyskiem, z mniejszymi lub większymi drobinkami. Dwa z cieni są dwukrotnie większe od pozostałych. Paletka utrzymana jest w wiosennej delikatnej kolorystyce.

Too Faced Too Femme
Too Faced Too Femme

Nazwy poszczególnych cieni znajdziemy na spodzie opakowania, wewnątrz nie są one opisane.

Too Faced Too Femme

Poniżej swatche wraz z opisami (od lewej).

Too Faced Too Femme

HEARTS-A-FLUTTER – jaśniutki matowy beż, z delikatną różową poświatą, idealny jako cień bazowy na całą powiekę, lub pod łuk brwiowy

HEART ON – piękny srebrzysto-różowy duochrom, mięciutki, masełkowaty, bardzo dobrze się nakłada

MINT TO BE – miętowo-złoty duochrom, z wyraźnymi drobinami, masełkowaty, ale niestety ma delikatne tendencje do osypywania się, dość dobrze nakłada się palcem lub na mokro, ale lepiej się zabezpieczyć i nakładać go np. na klej z NYX-a

MAKE IT RAIN – miętowo-turkusowy mat

CHRYSALIS CRUSH – bardzo jasny, różowo-liliowy, z delikatnymi drobinkami, moim zdaniem chyba najsłabsze ogniwo tej paletki, jest bardzo ładny ale trzeba się naprawdę napracować, żeby był widoczny

U GIVE ME BUTTERFLIES – przepiękny ceglasto-łososiowy mat

FREE TO BE FEMME – ciepły ciemny matowy brąz, z nutą czerwieni

Too Faced Too Femme

SOFT LANDING – średni matowy, pudrowy róż

HEAR ME ROAR – metaliczny jasny złocisty róż, mięciutki, bardzo dobrze się nakłada

PRETTY POWERFUL – piękny ciemny łososiowy mat

THINK PINK – piękny srebrzysto-różowy duochrom, z wyraźnymi drobinami

TOO FEMME – piękna, intensywna fuksja, jednak nie jestem pewna czy to jest pełny mat, sprawia wrażenie takiego lekko satynowego cienia

FIERCELY FEMME – metaliczny łososiowo-ceglasty róż

QUEEN OF EVERYTHING – rudawo-brązowy mat

Paletka jeśli chodzi o kolorystykę jest naprawdę urocza. Jest też oczywiście bardzo dobra jakościowo, w końcu to Too Faced. Zawiódł mnie jedynie ten jeden cień CHRYSALIS CRUSH, dlatego że jest słabo widoczny. Maty są mięciutkie i bardzo dobrze się blendują, błyski również świetnie się nakładają – palcem lub pędzlem na mokro – ja preferuję taką metodę. Minusem jest oczywiście cena, ale jeśli uda się Wam ją dopaść w jakiejś promocji to naprawdę polecam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *